BBRC

Stary Nowy Prezes

23 Stycznia 2014 roku Walne Zgromadzenie Członków klubu BBRC Łódź wybrało nowy zarząd klubu, z funkcji Prezesa zrezygnował Michał Czerwiowski a jego miejsce zajął poprzedni  Zbigniew Grądys ! Zapraszamy na krótki wywiad z „nowym, starym” Prezesem BBRC Łódź ...

 1. Co skłoniło Pana do zaangażowania się po raz drugi w działalność tego samego klubu?

 Po pierwsze nie wyobrażam sobie pracy w innym klubie. Do ponownego zostania prezesem skłoniło mnie zaangażowanie innych osób w klubie i długie rozmowy z nimi. Decyzja nie była łatwa,a podjęcie jej zajęło mi trochę czasu - zaryzykowaliśmy po raz kolejny i uważam, że dobrze zrobiliśmy. Duży wpływ na tą decyzję mieli młodzi zawodnicy, którzy trenują w klubie oraz trenerzy: Szymon Walczak, Damian Klimek i Marta Jarecka. Najważniejszy powód to taki, że BBRC Łódź mogło zniknąć ze sportowej mapy Łodzi, a uważam, że było by to dużą stratą, a także zaprzepaszczeniem pracy wielu osób zaangażowany w ten projekt od samego poczatku.

2. Jak obecnie wygląda sytuacja w klubie? Zaczęło się od sporego zamieszania, a teraz z zewnątrz widać, że już wszystko jest poukładane. Jak to wygląda od środka?

Zamieszanie było spore. Powiem szczerze, że byłem bardzo zdziwiony na jednym ze spotkań po mojej dłuższej nieobecności w klubie atmosferą panująca wśród członków klubu.
Zostały z nami osoby, które czują się związane z rodziną BBRC Łódź, wiedzą gdzie ich dom i nie uciekły przy pierwszej wichurze, która zerwała kilka dachówek z naszego dachu. Wiemy, że mamy mocne fundamenty i zbudujemy naprawdę mocny dom pod nazwą "BBRC Łódź"

Udało nam się:
- wyprowadzić klub z zadłużenia, które było niemałe jak na nasz klub,
- postawić na nogi sekcje młodzieżowe i cały system szkolenia,
- dopracować system finansowania i budżetowania sekcji, który pozwala na uniknięcie błędów poprzedniego zarządu. To była rzecz od której uzależniłem dalsze funkcjonowanie klubu i mnie w nim.
Co ważne w tej trudnej sytuacji okazało się, że jest wiele przychylnych osób w stosunku do  naszego klubu, ktore bardzo nam pomogły w tym najtrudniejszym momencie, za co bardzo dziękuję.
Wśród nich są: urzędnicy miejscy, osoby prywatne i firmy z którymi współpracujemy.
Dziś możemy powiedzieć że mamy zdrowe fundamenty, wspaniałą grupę ludzi, dużo zapału i chęci do pracy, a także super atmosferę opartą na zaufaniu i partnerstwie.

3. Co stało się z sekcją Seniorską BBRC Łódź?

Tego nie wiem. Nie umiem zrozumieć pewnych zachowań i decyzji wielu ludzi. To już zamknięty rozdział w naszym klubie, pamiętając o przeszłości idziemy w przyszłość.
Wiemy na pewno, że będziemy grać w siódemki i powoli odbudowywać sekcje rugby XV, dajemy sobie maksymalnie 5 lat na pwrót.
Sekcja sniorska liczy w tej chwili 10 osób, które będą grać w rozgrywkach Polskiej Ligi Rugby7 - czyli wracamy do korzeni i wierzę, że już niedługo wróćmy na areny rugby XV, zwłaszcza że młodzież tak szybko dorasta (uśmiech).

4. Jak wygląda sytuacja grup młodzieżowych?

Obecnie szkolimy w klubie sekcje: młodzik i junior, natomiast, jak co roku budujemy żaka i mini-żaka na podstawie współpracy ze szkołami podstawowymi, których z roku na rok jest więcej.
W porównaniu do poprzedniego sezonu, brakuje nam sekcji kadetów, którzy zostali juniorami, ale dzięki pracy trenerów mamy sekcję młodzika, która liczy aż 16 zawodników, przy czym we wrześniu było ich tylko 6-7 osób.
O młodzież w klubie możemy być spokojni zwłaszcza, że przy współpracy z Gimnazjum nr 41 tworzymy klasę rugby, oraz zaczęliśmy współprace ze Szkołą Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata. Wszystko wskazuje na to, iż już niedługo Łódź będzie potęgą, jeżeli chodzi o szkolenie dzieci i młodzieży, a BBRC Łódź jego ważnym elementem.

5. Wszystkie sprawy wokół klubu wyglądają coraz lepiej, ale co ze sponsorami?

Dalej szukamy i wierzymy, że będzie ich coraz więcej.
W chwili obecnej są już zaawansowane rozmowy dla Atomówek, nie zdradzę tajemnicy, że dalej to będzie firma Delia Cosmetics, która chce wspierać łódzkie rugbistki i za co jesteśmy jej wdzięczni.
Na chwilę obecną poszukujemy firm, które chciałby wesprzeć zarówno Atomówki jak i nasze sekcje młodzieżowe, ale nie jest łatwo jest przekonać firmy  zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej.
Musimy niestety nadrobić stracony rok, ale powoli wszystko da się naprawić.

6. Jak wyglądają przygotowania do rundy wiosennej?

O to trzeba było by zapytać trenerów, ale z tego, co widzę i słyszę jest dobrze, zwłaszcza, że otrzymaliśmy większe wsparcie z Urzędu Miasta Łodzi, które pozwoli nam zrealizować wszystkie plany, jeżeli chodzi o młodzież. Ciężko przepracowaliśmy zimę, frekwencja na treningach też była zadowalająca i wierzę, że będzie to całkiem niezły sezon.

7. Czy ma Pan jakąś wizje rozwoju klubu?

Jak zawsze! Na pewno przez najbliższe 3-4 lata będziemy stawiać na młodzież, która jest podstawą funkcjonowania każdej dyscypliny sportowej. W przeciągu 5 lat chcielibyśmy wrócić do grania w Lidze Rugby XV.
Jeżeli chodzi o Atomówki to moim marzeniem jest, aby w ciągu 5 lat stworzyć drużynę rugby XV, która mogłaby rozgrywać regularne mecze poza granicami naszego kraju, to powinno być możliwe zwłaszcza, że coraz więcej dziewcząt jest zainteresowane graniem w rugby.
Na pewno chcemy zaciesnić współpracę ze szkołami wokół stadionu przy Małachowskiego, oraz ustabilizować współpracę ze szkołami współpracującymi z nami już teraz.
Plany są przygotowane, teraz tylko czas je realizować.
Dalej chcemy być klubem zrzeszającym amatorów rugby i chcemy dać szansę gry w rugby każdemu, kto ma na to ochotę, ale równolegle stawać się klubem półprofesjonalnym, który zapewni rozwój młodzieży, którą szkolimy, tak, aby mogła wybrać czy chce "bawić" się w rugby, czy chce "grać" w rugby.

8. Jakie są wasze plany na przyszłość? 

Na najbliższą to organizacja turniejów dla dzieci i młodzieży dwa razy do roku, powrócenie do tradycji turniejów Rugby Raban i Łódź Sevens Cup, na pewno dalej będziemy organizować Ligi Rugby Tag oraz dodatkowo "Turniej Wakacyjny" dla łódzkich szkół.
Jeżeli chodzi o plany sportowe to Atomówki powinny dokończyć sezon i liczę na dobre IV-V miejsce zwłaszcza, że drużyna jest po przebudowie, liczę że juniorzy zakwalifikują się do finałów Mistrzostw Polski w Rugby XV i Rugby7.
Młodzicy powinni rozegrać jak najwięcej turniejów tak, aby podnosić swój poziom sportowy, miejsca są rzeczą wtórną, chodzi o to żeby złapali bakcyla rugby.
 Chciałbym także poszerzenia współpracy ze szkołami, tak abyśmy mogli wyłapywać talenty do rugby i nie musieli, co roku martwić się o liczbę zawodników, którzy mogą
grać.
 Dziękujemy za wywiad.

(#9)